Szanowny Panie,
Piszemy do Pana w sprawie wyroku wydanego 15 maja 2012 roku ,odnośnie zagłodzenia psa-amstaffki Korby, który został bezsensownie zmniejszony i złagodzony. Twierdzenie, że potrzebne jest zostawienie sobie niejako "zapasu" na wyroki za większe ilości psów, czy okrutniejsze czyny (nie wiemy co jest okrutniejszego od powolnej śmierci głodowej, zjadaniu własnych tkanek przez głodujący organizm i katatonii) jest lekko to ujmując absurdalne, mniej okrutne byłoby uderzenie psa siekierą w głowę (niewiarygodne jest to, że trzeba to w taki sposób tłumaczyć). Nie wiadomo, czy przyjdzie Panu sądzić takowe sprawy (oby nie miały miejsca), ale uważamy, że każdy tak okrutny czyn powinien się spotkać z najsurowszą możliwą karą, gdyż ta osoba świadomie znęcała się nad psem uwiązując go i nie dając mu najmniejszych szans na przeżycie. Czy w sprawach o zabicie człowieka też zostawiają sobie sędziowie "zapas" na gorsze czyny lub zabicie większej ilości ludzi? Chyba słyszy Pan, jak to irracjonalnie brzmi. Kary za znęcanie się nad zwierzętami są i tak śmiesznie niskie, a tylko ich egzekwowalność i surowość może powstrzymać takich degeneratów jak Karol U. od podobnych czynów.
Polskie prawo jest nie do końca przemyślane, gdyż wyroki się nie dublują , jak np. w USA, gdzie za zabicie kilku osób dostaje się często kilkukrotne dożywocie, ale na to nic nie poradzimy, póki się prawo polskie nie zmieni. Jednak to w Pańskiej i reszty sędziów gestii jest, by przestępcy choć trochę oprzytomnieli, bali się kolejnych złych czynów, a od takich wyroków niestety wątpimy, by w ich głowie zaszła jakakolwiek zmiana i by tę karę odczuli. Temu butnemu człowiekowi (Karolowi U.) było nawet szkoda pieniędzy na adwokata, gdyż był przekonany (i jak widać słusznie), że sędzia niewiele mu zrobi, a Pan obniżając wydany wcześniej wyrok, spełnił jego oczekiwania. Ta osoba nie odczuwa żadnej skruchy i można być niemalże pewnym, że to nie pierwsze i nie ostatnie złe uczynki, których się dopuściła.
W każdym bądź razie w naszym (społeczeństwa) i Pana interesie jest, by tacy ludzie, jak Karol U. poczuli, że złe czyny są odpowiednio piętnowane, karane i nikt nie może liczyć na pobłażliwość, w przeciwnym razie przestępstwa będą się w dalszym stopniu szerzyć, a bandyci będą bezkarnie szczycić się swoimi "osiągnięciami" poza salą sądową, dlatego apelujemy do Pana i całego wymiaru sprawiedliwości, by w przyszłości jak najsurowiej osądzać tego typu bestialskie czyny i ich sprawców.