Polacy to kreatywny naród!
Co jednak robimy, żeby rozwijać tę kreatywność?
Według osób takich jak minister Michał Boni czy profesor Michał Kleiber, bardzo niewiele. W rzeczywistości, jako naród, jesteśmy na szarym końcu jeżeli chodzi o innowacyjność przedsiębiorstw. Tak, na samym końcu. W naszych szkołach nie uczy się kreatywności, nie ma też doradztwa zawodowego dla młodzieży. Brakuje również miejsca dla sztuki i muzyki.
Dlaczego? Nie z powodu pieniędzy: festiwal im. Ludwiga van Beethovena, kolejna nowa sala koncertowa w Warszawie, huczne i bezproduktywne obchody roku chopinowskiego - wszystkie te wydarzenia finansowane są z pieniędzy państwowych. Problem polega na tym, że publiczne pieniądze nie są wydawane, tak jak powinny być - na szkolenia dla nauczycieli i na podnoszenie świadomości społecznej wartości dobrego nauczania sztuki. Dla wszystkich dzieci, we wszystkich szkołach.
To właśnie podczas aktywnego muzykowania, kreatywność rozwija się najpełniej. Muzyka jest kluczowa dla rozwoju dziecka, a także dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. W tym zakresie nie ma lidera wśród żadnej z państwowych instytucji muzycznych. Dlaczego?
Wymagajmy odpowiedzialności od instytucji wydających państwowe pieniądze na projekty muzyczne.
My, niżej podpisani, prosimy Prezesa Rady Ministrów, o wsparcie obywatelskiego ruchu działającego na rzecz przejrzystości państwowej polityki kulturalnej, prowadzonego przez Richarda Berkeleya.
Twój głos się liczy.
Richard Berkeley @youtube: http://www.youtube.com/watch?v=CMwqJ4CxgOw