"Prowadzenie wnioskowanej przez Firmę Ziemia Polska Sp. z o.o. działalności jest niezgodne z wymaganiami przepisów o odpadach oraz stwarza realne zagrożenie dla życia, zdrowia ludzi oraz dla środowiska" - napisał w maju starosta pszczyński, odmawiając wydania zezwolenia na prowadzenie odzysku odpadów na terenie prywatnej działki w Studzionce.
Co w odpowiedzi robi firma Ziemia Polska S.A.? Chce zlokalizować zakład tuż pod Przemyślem, w okolicach Os. Młodowice w gminie Fredropol!
Wykorzystując już istniejącą infrastrukturę i kruczki prawne, nie potrzebuje nawet do tego pozwolenia na budowę i opinii środowiskowej. Na prywatnej działce (tereny dawnego PGR) chce przetwarzać ok. 30 tys. ton odpadów rocznie (m.in. odpady z oczyszczalni ścieków, rzeźni czy szpitali). Za inwestycją stoją duże pieniądze i są różnego rodzaju naciski, by inwestycja przeszła. Starosta przemyski może odrzucić jednak wniosek podwarszawskiej firmy.
Domagamy się od władz powiatu przemyskiego jednoznacznego stanowiska w tej sprawie, uwzględniającego głos lokalnej społeczności i organizacji pozarządowych, murem stojących za protestującymi mieszkańcami. Nie wyobrażamy sobie, by w odległości 7 km od Przemyśla powstał zakład stwarzający - jak uznał starosta pszczyński - realne zagrożenie dla życia, zdrowia ludzi oraz dla środowiska.