Polska przez brak nieprzerwanej dynastii stała się gorsza od Zachodu. Nawet przeciwnicy monarchii uważają, że byłoby znacznie lepiej, gdyby Królestwo Polskie nie skończyłoby się na Stanisławie Auguście Poniatowskim. W krajach, gdzie nie ma już monarchii absolutnej pozostała monarchia konstytucyjna/parlamentarna i to bardziej łączy władzę z poddanymi. Czyż nie miło by było, gdyby i u nas zamist prezydentów była królewska rodzina? Niby to nic innego, niż prezydent, a znacznie więcej. Pretendentów nie brakuje. Zamiast całego rządu powstałaby znacznie mniejsza rada doradcza dla władcy złożona z najbardziej wykształconych i wykwalifikowanych osób. Max. 30 osób.
Dlatego z całym szacunkiem zwracam się do polskiego ludu aby poparł kandydaturę Mirosława Sałacha na zostanie pierwszym od 216 lat królem Polski. Jesteśmy przekonani, że mgr Mirosław Sałach byłby znakomitym wodzem i swoją mądrością doprowadziłby do wzmocnienie Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej. Niczym Bolesław Chrobry czy Kazimierz Wielki poprowadziłby nasz naród do pełnego rozkwitu, a do naszego kraju zawitałby Złoty Wiek XXI.