JAK DLUGO !!!!!!!!!!!!
W zwiazku z ciaglym permanentnym naruszaniem przez rowerzystow Art 33 pkt 5 Ustawy Prawo o ruchu drogowym wraz z pozniejszymi zmianami mam pytanie:
1 dlaczego funkcjonariusze policji / w tym i wydzialu ruchu drogowego (sic!)/ zupelnie nie reaguja na powyzsze ????
2 dlaczego funkcjonariusze policji / w tym i wydzialu ruchu drogowego (sic!)/ zupelnie nie reaguja na notoryczne nagminne i permanentne naruszenie Ustawy Prawo o ruchu drogowym wraz z pozniejszymi zmianami polegajace na przejezdzaniu przez przejscia dla pieszych przez rowerzystow /w zalaczeniu foto/ jezeli nie sa one oznakowane znakiem D-6 B.
Ustawa Prawo o ruchu drogowym wyraznie okresla sposob poruszania sie pojazdow. W wyniku nowelizacji z 1 kwietnia 2011 zostal rozszerzony katalog uprawnien rowerzystow niemniej Art 33 ust 5 stanowi wyraznie iz, "
Art 33 ust 5
„5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest
dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej
2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na
jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem
ust. 6.
ust 6 Kierujacy rowerem korzystajac z chodnika lub drogi dla pieszych jest zobowiazany, jechac powoli zachowac szczegolna ostroznosc i ustepowac miejsca pieszym
Tymczasem jak to sie ma w praktyce kazdy widzi i wystarczy sie o dowolnej porze dnia przejsc jakakolwiek ulica. W przypadku zwrocenia uwagi rowerzyscie w najlepszym razie uslyszy sie przyslowiowa "wiazanke" w najgorszym dochodzi do grozb i rekoczynow / w zaleznosci kto aktualnie jedzie rowerem, starsza pani czy mlodziez/ na prosbe o reakcje skierowana do Policjanta czy straznika miejskiego odpowiedzi sa roznorakie od "ale cos tam sie zmienilo" po ..... "przeciez rowerzysta nie jest w stanie wyrzadzic krzywdy jezdzi wolno...." bez komentarza. zastanawiajace czy relatywizm funkcjonariuszy policji bylby na tyle elastyczny gdyby piesi zaczeli nagle poruszac sie po jezdni pomiedzy pojazdami / chodza przeciez wolno i nic sie nie moze stac /
Nowelizacja Prawa o Ruchu Drogowym w mniemaniu rowerzystow dala im prawo jezdzenia wszedzie nie liczac sie z nikim i niczym !!!! pieszy jest intruzem na pasie ruchu przeznaczonym li tylko dla niego !!!! chodzac po chodniku caly czas musi sie rozgladac na boki czy przypadkiem nie wpadnie pod rower, poganiany jest nieustannie dzwonkami zniecierpliwionych rowerzystow, narazony na inwektywy i rekoczyny w/w ale jakze ma byc inaczej jesli nawet instytucja powolana do nadzoru przestrzegania prawa zachowuje calkowita obojetnosc wobec powyzszego.
w zwiazku powyzszym moze nalezaloby wystapic do Sadu z wnioskiem o ustalenie obowiazujacej wykladni wspomnianych przepisow jak i za kazdym razem w sytuacji kolizji z rowerzysta wystepowac na droge cywilna z pozwem odszkodowawczym p-ko Policji jako instytucji w wyniku zaniedban i obojetnosci ktorej jest sie narazonym na szkode ?
. Moze jesli Policji przyjdzie zaplacic pare razy odszkodowanie zauwazy problem, jakze blachy i nieistotny, a jak uciazliwy dla zwyklego przechodnia ?
. Moze obciazenie Policji kosztami leczenia kontuzji powstalej z powodu kolizji z rowerzysta w wyniku zaniedban w/w instutucji odniesie skutek ????
do wiadomosci:
Komenda Stoleczna Policji
TVN 24
Gazeta Stoleczna dodatek stoleczny Gazety Wyborczej