Polska przez brak nieprzerwalnej dynastii stała się gorsza od Zachodu. Nawet przeciwnicy monarchii uważają, że byłoby znacznie lepiej, gdyby Królestwo Polskie nie skończyłoby się na Stanisławie Auguście Poniatowskim. W krajach, gdzie nie ma już monarchii absolutnej pozostała monarchia konstytucyjna/parlamentarna i to bardziej łączy władzę z poddanymi. Czyż nie miłoby było, gdyby i u nas zamist prezydentów była królewska rodzina? Niby to nic innego, niż prezydent, a znacznie więcej. Pretendentów nie brakuje. Zamiast całego rządu powstałaby znacznie mniejsza rada doradcza dla władcy złożona z najbardziej wykształconych i wykwalifikowanych osób. Max. 30 osób.
To bardzo wspomogłoby budżet państwa. Najlepiej, gdybyśmy po kadencji Pana Komorowskiego przeprowadzili wolną elekcję, z tym, że tym razem to lud wybrałby władcę z zaprezentowanych kandydatów i mógł zaznaczyć opcję, czy chce monarchii konstytucyjnej, czy absolutnej, bądź mieszanej.
Dawniej było lepiej, nie chodzi o nowinki techniczne, ale bogatszą i respektowaną kulturę, szacunek do tradycji etc.
"Ten ustrój polityczny popierają pośrednio także badania socjologiczne. Najszczęśliwsze kraje świata, gdzie żyją najbardziej spełnieni obywatele, to prawie zawsze monarchie konstytucyjne ( wyjątek Szwajcaria). Ale czy w Polsce to możliwe? Choć, kto nie wierzy w cuda, ponoć nie jest realistą" Anna W.
zalety:
- tolerancja religijna
- mozliwość awansu społecznego, ale bez rewolucyjnych przetasowań i słomy wystającej z butów...
- ład i porządek: kto naruszy i zniszczy dorobek ludzkości, dobro wspólne, to surowe kary i sposób ze średniowiecza- dyby, bo dziś ludzie boją się najbardziej wstydu
- wiadomo na kim spoczywa odpowiedzialność urzędnicza czy ministerialna (bez rotacji czy też pozbawionych woli kolegiów)
- mozliwość niełaski dla nieudolnego ministra
- mała ilość propagandy (najwięcej jej w demokracji)
- możliwość zatrudniania ekspertów bez oglądania się na ignorancki głos ludu
- elitarystyczno-hierarchiczny model władzy sprzyjający ulepszaniu sie ludzi i ich pracy nad sobą
- ludzie z więzień wykorzystani w obozach przymusowej pracy, pobyt w więzieniu mniej sprzyjający, niż dziś, bo dla niektórych więzienie jest lepsze, niż własne lokum
"Trudności zwiększają się jeszcze, jeżeli prawodawca kraju, przechodzącego od republikańskiego ustroju pod rząd monarchiczny, musi walczyć z zepsuciem obyczajów, z prywatą pozbawionej przywilejów oligarchii, a nawet z nikczemnością, zwłasz...cza jeżeli pragnie, aby prawa odpowiadały życzeniom roztropnej albo uciśnionej części narodu."
(Johann Baptist Pergen I gubernator Galicji o jej ludności - 1773 r)
Niby tak odległa czasowo opinia, a tak aktualna...
Naprawmy, co zniszczyliśmy, jest jeszcze szansa! Zbudujmy nowy, murowany dom, bo ten drewniany juz zjadły korniki demokracji...