Wpisując w przeglądarkę internetową hasło "konie" na początku widzimy zdjęcia przedstawiające piękne i zadbane stworzenia. Dopiero na następnych stronach widać konie przeznaczone na rzeź, ale tam już nikt nie zagląda....
O okrucieństwie tego procederu niech świadczą fragmenty raportu NIK z maja 1998 roku.
" (...)95% transportów przekracza normy załadunkowe. 40% firm nie zapewniło zwierzętom warunków transportu nie grożącego urazami i okaleczeniami. Dziurawe podłogi, metalowe krawędzie, przeciekające dachy. Z niektórych pojazdów zwierzęta mogły nawet wypaść podczas podróży". Każdego dnia zwierzęta na naszych targowiskach i drogach są bite ostrymi przedmiotami, mają fatalne warunki sanitarne, łamią sobie nogi, kaleczą skórę.
Wielu ludzi sądzi, ze dopiero kilkunastoletnie konie po latach pracy oddaje się na rzeź i wysyła do włoskich i francuskich "smakoszy". Nic bardziej mylnego! W Polsce hoduje się konie od razu z przeznaczeniem na rzeź. Każdego roku eksportujemy ich nadal około 30 tysięcy (dane z 2002 roku). Największe zyski czerpie się właśnie ze sprzedaży młodych koni. W prasie przytaczane były przypadki transportu na rzeź matki i źrebaka niemalże w tym samym transporcie.
Jesteśmy przekonani, iż z powodu tradycyjnego szacunku dla tych zwierząt długodystansowy transport tych zwierząt na rzeź powinien być zakazany.
(część informacyjna : http://www.klubgaja.pl/zwierzeta/konie/ )