W imieniu społeczeństwa stanowczo protestujemy przeciwko ignorowaniu istniejących od lat problemów mieleckiego schroniska. Domagamy się interwencji od Organów odpowiedzialnych za nadzór nad Mieleckim Schroniskiem.
Regularne zaniedbywanie obowiązków przez pracowników doprowadziło do tego, że mieleckie schronisko można obecnie zakwalifikować jako niskiej jakości przechowalnię dla zwierząt, obsługiwaną przez ludzi niemających dla nich żadnego poszanowania i obojętnych na ich los. Domagamy się od organów odpowiedzialnych za nadzór nad schroniskiem, poprawy warunków bytowania zwierząt, a w wypadku gdyby obecna obsada schroniska w krótkim czasie nie wykazała chęci wywiązywania się z nałożonych na nich obowiązków – zmiany kierownictwa i pracowników na osoby, które rzetelnie i z zaangażowaniem będą wykonywały swoją pracę.
W Mieleckim schronisku pracuje aż 10 osób na około 450 psów i kotów. To dwukrotnie większa liczba w porównaniu do innych schronisk i azyli. Psy i koty nie mają należytej opieki zgodnej z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt (oraz Instrukcją Głównego Lekarza Weterynarii Nr GIWZ/420/AW-32/11 z dnia 20.05.2011.). W szczególności naruszane są niżej wymienione przepisy powyższego Rozporządzenia:
1. brak izolacji zwierząt chorych; zwierzęta chore umieszczane są razem ze zdrowymi, zwierzęta umierające są umieszczane razem ze zdrowymi (§ 2 ust. 1 pkt. 2 ),
2. nie oddziela się psów od samic, samice nie są sterylizowane, nie stosuje się żadnych zasad w rozmieszczaniu psów (obecnie: agresywne z łagodnymi, duże z małymi, zdrowe z chorymi i do tego jeszcze oszczenione matki z małymi w boksach z innymi psami) - stworzono idealne warunki do zagryzania się psów (§ 2 ust. 1 pkt. 3, § 2 ust. 2 pkt. 2),
3. nie ma możliwości swobodnego poruszania się zwierząt, nie ma wybiegu dla nich (§ 5)
4. zwierzęta nie zawsze mają zapewniony dostęp do czystej/zdatnej wody do picia (latem miski są zaglonione i zielone, zimą woda jest w nich zamarznięta)
5. przy tak ogromnej ilości psów schronisko nie posiada instalacji kanalizacyjnej, boksy nie są myte i odkażane, odchody zalegają na podłogach boksów (§ 4 ust. 2 pkt. 1a),
6. boksy, pomimo częściowej modernizacji schroniska, nie spełniają wymagań określonych w § 4 Rozporządzenia, nie ma możliwości ich mycia i dezynfekcji, zwierzęta doznają w nich urazów i kontuzji,
7. psy i koty nie mają zapewnionej odpowiedniej profilaktyki chorób (§7 ust. 1 pkt. 2), w szczególności chorób zakaźnych, czego dowodem jest chociażby epidemia nosówki, która pod koniec roku 2010 i na początku 2011 roku spowodowała śmierć co najmniej kilkunastu zwierząt.
Tak dalej być nie może!!!
Naprawdę nie trzeba wiele, aby psy nie chodziły we własnych odchodach, aby zdrowe nie zarażały się od chorych, aby suki, które w stanie brzemiennym trafią do schroniska, były odseparowane od innych zwierząt, aby zwierzęta w schronisku nie rozmnażały się pomiędzy sobą i aby jak najwięcej z nich znajdowało nowe dobre domy. Wystarczy trochę dobrej woli, uczciwej pracy oraz współpraca z ludźmi, którzy chcą schronisku pomóc.
Nasze Schronisko nie może stać się umieralnią dla zwierząt, umieralnią, w warunkach urągających zapisom ustawy o ochronie zwierząt. Naprawdę nie trzeba wiele, aby Mieleckie Schronisko stało się jednym z wzorcowych schronisk w Polsce.