Do graczy i zarządu Strefy Gier.
Zwracam się dziś do was jako gracz i weteran serwera TF2Neostrada.
Zwracam się do was w sprawach wagi najwyższej. Serwer nasz znalazł się nad przepaścią.
Dorobek wielu graczy wzniesiony z popiołów nasz dom ulega ruinie. Struktura administracji przestaje działać, serwerowi zadawane są codziennie nowe ciosy. Warunki gry przytłaczają graczy coraz większym ciężarem. Przez wiele ludzi przebiegają linie głębokich podziałów. Atmosfera niekończących się konfliktów, nieporozumień i nienawiści sieje spustoszenie psychiczne, kaleczy tradycje tolerancji. Strajki, akcje protestacyjne stały się normą. Wciąga się w nie nawet osoby z poza serwera. Padają wezwania do walki z czerwonymi(adminami) ludźmi o odmiennych poglądach. Mnożą się wypadki terroru, pogróżek i samosądów moralnych, a także bezpośredniej przemocy. Szeroko rozwiewa się po Strefie Gier fala zuchwałych przestępstw, napadów i włamań. Rosną milionowe fortuny rekinów podziemia gospodarczego. Chaos i demoralizacja przyznały rozmiary klęski. Serwer osiągnął granice wytrzymałości psychicznej. Wielu ludzi ogarnia rozpacz. Już nie dni lecz godziny przybliżają ogólnonarodową katastrofę. Uczciwość wymaga, aby postawić pytanie "czy musiało do tego dojść". Czy zrobiliśmy wszystko, by zatrzymać spirale kryzysu? Historia oceni nasze działania. Nie obeszło się bez potknięć wyciągamy z nich wnioski. Przede wszystkim jednak mienione miesiące były dla zarządu czasem pracowitym. Borykaniem się z ogromnymi trudnościami. Niestety forum serwera uczyniono areną walki politycznej. Słowa wypowiedziane na mumble odsłoniły bez reszty prawdziwe zamiary obecnej administracji. Jej zamiary potwierdza w skali masowej codzienna praktyka, narastająca agresywność ekstremistów. Jawne dążenie do całkowitego rozbioru Pierwszego Polskiego serwera Team Fortress 2. Jak długo można czekać na otrzeźwienie, jak długo ręka wyciągnięta do zgody ma się spotykać z zaciśniętą pięścią. Mówię to z ciężkim sercem, z ogromną goryczą. Na naszym serwerze mogło być inaczej, powinno być inaczej. Dalsze trwanie obecnego stanu prowadzi do upadku serwera, do zupełnego chaosu, do nędzy i głodu. W tej sytuacji bezczynność była by nieetyczna. Trzeba powiedzieć DOŚĆ, trzeba zapobiec, zagrodzić drogę konfrontacji, którą zapowiedzieli obecni administratorzy. Obecnym HeadAdminom trzeba skrępować ręce zanim wtrącą serwer w otchłań bratobójczej walki.
Wielki jest ciężar odpowiedzialności który spada na nas Graczy w tym trudnym dla serwera momencie. Obowiązkiem naszym jest wziąć tą odpowiedzialność. Chodzi o przyszłość serwera o który moje pokolenie wiele razy walczyło i któremu wielu z nas oddało najlepsze lata naszego życia.
Ogłaszam że w dniu dzisiejszym u konstytuowała się rada ocalenia serwerowego.
Chcę, by wszyscy zrozumieli motyw naszego działania. Nie zmierzamy do zamachu, dyktatury. Gracze mają dość siły, mądrości, by rozwinąć sprawny sprawiedliwy system rządów na Strefie Gier. Żadnego z tych problemów nie można rozwiązać przemocą.
Rada ocalenia serwerowego nie zastępuje obecnych organów władzy.
Jej jedynym zadaniem jest oblanie tejże władzy i powołanie przez Wodza nowego zarządcy. Stworzenie gwarancji wykonawczych, które umożliwią przywrócenie ładu i dyscypliny. To ostatnia droga, aby zapoczątkować wychodzenie serwera z kryzysu i uratować go przed rozpadem.
Nawołujemy Was do podpisywania naszej petycji inaczej wcześniej czy później serwer zostanie wyłączony na zawsze.
Nie bądź obojętny wobec kryzusu postaw na przyszłość.
Obal Zuka i Lukiego.
Utworzyli Wierni Gracze.